Wieczorna pielęgnacja

Cześć,

dziś witam Was wpisem o mojej wieczornej pielęgnacji. Muszę przyznać, że od pewnego czasu zaczęłam przykładać dużo większą wagę do dbania o swoją skórę. Lat mi nie ubywa, dlatego odpowiednia pielęgnacja, przede wszystkim twarzy, stała się dla mnie niesamowicie istotna i poświęcam jej trochę więcej czasu.

Swój wieczorny rytuał rozpoczynam od demakijażu. Do tego używam dwóch produktów: sławnego już płynu micelarnego 3w1 marki Garnier, o którym pisałam wam tu oraz płynu micelarnego marki Tołpa opisanego tu. Pozwalają mi one oczyścić twarz z makijażu i przygotować ją do dalszych zabiegów.

Następnym krokiem jest dokładne umycie twarzy za pomocą peelingu lub żelu. Peeling stosuje zazwyczaj raz w tygodniu i nie mam tutaj jednego, ulubionego produktu. Bardzo lubię ten z Soraya, o którym też już Wam wspominałam tutaj. Ważne jest dla mnie, aby dobrze złuszczał i oczyszczał moją skórę. W przypadku żelu do mycia twarzy, stosuję ostatnio Lirene C+Dpro Vitamin Energy, który ma bardzo ładny zapach, fajnie wygładza i rozświetla twarz. Myślę, że może zostać mianowany moim ulubieńcem 🙂

Po takim oczyszczeniu osuszam twarz i ją tonizuję. Do tego używam toniku z firmy Vianek, o którym wspominałam tu. Dopiero niedawno dowiedziałam się, jak ważna w całej pielęgnacji jest tonizacja. Po oczyszczaniu pH skóry podnosi się, a to może powodować trądzik, przebarwienia, łojotok i inne niechciane skutki. Dzięki zastosowaniu toniku, przywracamy skórze naturalny – lekko kwaśny odczyn, staje się ona lepiej chroniona, a obniżone pH działa antybakteryjnie i przeciwgrzybicznie. Dodatkowo przywrócenie odpowiedniego pH powoduje odświeżenie i odpowiednie nawilżenie naszej skóry. Przy okazji mojej miłości do toników, stosuję czasem zamiennie produkt: Tołpa tonik-serum 2w1, który także super się sprawdza i ma bardzo przyjemny zapach. Dobra rada: Tonik lepiej jest nakładać na twarz dłońmi, niż wacikiem. Ja np. lekko go „wklepuję”.

Kolejnym etapem jest serum i krem nawilżający. Tutaj od pewnego czasu stosuję Lirene C+Dpro Vitamin Energy z wit. DuoC i wit. Dpro. Z racji na to, że moja skóra jest raczej normalna stosuję nawilżający krem-żel rozświetlający. Dzięki temu, że w są w nim zawarte dwie formy witaminy C, działa on regenerująco i rozświetlająco. Dodatkowo kompleks SkinRESTART wspomaga procesy metaboliczne skóry, a obecność w składzie witaminy E powoduje działanie chroniące przed wolnymi rodnikami oraz zapewnia odpowiednie nawilżenie skóry. Aby wzmocnić działanie kremu, dodatkowo stosuję serum, które zapobiega wysuszaniu się skóry dbając o jej gospodarkę wodno-lipidową. Jedynym mankamentem tych dwóch produktów, jest dla mnie ich konsystencja. Są dla mnie trochę zbyt lepkie, co powoduje, że ich nakładanie jest lekko denerwujące. Aczkolwiek po chwili wchłaniają się i uczucie lepkości znika 🙂

Z racji tego, że nie używam codziennie tego samego kremu, wśród moich faworytów pojawił się także krem marki Vichy, który był w marcowym pudełku BeGlossy (tu) Często też zdarza mi się dodawać do kremu kilka kropel olejku Magic Rose z Evree. Stał się moim ulubionym produktem, który stosuję zarówno jako dodatek do kremu, jak i samodzielnie. Zawiera on nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 6 i 9, witaminy C, A i B oraz kwasy owocowe. Z tego co wyczytałam reguluje on wydzielanie sebum, redukuje przebarwienia oraz wspomaga produkcję kolagenu. Nic tylko stosować! 🙂 

Na koniec na rzęsy i brwi nakładam olej rycyowy, ciało smaruje kremem nawilżającym lub masłem do ciała. Oczywiście nie zapominam o umyciu zębów 😛

W tym wpisie skupiłam się na pielęgnacji twarzy, jeśli Wam się podoba, dajcie znać 🙂 Z miłą chęcią będę robić więcej takich wpisów! 🙂

A jak wygląda Wasza wieczorna pielęgnacja? 🙂

PaniMajo

 

 

Powiązane