Ulubieńcy września, czyli co urzekło mnie w pierwszym miesiącu jesieni.

Cześć!

Witam Was w nowej serii na moim blogu, a mianowicie – ulubieńcy miesiąca. Postanowiłam popracować nad moją systematycznością, ponieważ często podejmuje się jakiegoś działania i zarzucam je, właśnie z powodu braku systematyczności. Niestety wynika to z tego, że szukam sobie wymówek, np. braku czasu lub weny. Jeśli chodzi o ulubieńców, to wiem, takich wpisów/vlogów jest wiele, wszędzie. Ja postanowiłam, że nie będą to tylko produkty, za które musicie płacić. Chcę podzielić się z Wami tzw. „czasoumilaczami”. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszej części wpisu 🙂

Ulubiona książka – Joanna Dymmel „Gdzie rosną pieniądze”

Z reguły stronię od poradników, ale muszę przyznać, że czasem zdarzało mi się trafić, na takie, które mnie „wciągnęły” 😉 Książka „Gdzie rosną pieniądze” pokazuje nam, że tak naprawdę wystarczy rozejrzeć się po swoim mieszkaniu, aby znaleźć rzeczy, których już nie potrzebujemy, a możemy dać im drugie życie. W poradniku, pojawił się bardzo fajny przykład. Bohaterka sprzedała używane etui do telefonu za 9 zł i rozpisała, co za te 9 zł może sobie kupić. Były to np. produkty na śniadanie. Niby błahostka, ale mocno to na mnie zadziałało. Sprzedając rzeczy nie zawsze musi chodzić o to, aby się wzbogacić, ale żeby wiedzieć jak możemy spożytkować zarobione pieniądze (nawet te najmniejsze). Zachęcam Was do tej książki, jest przyjemna i szybko się czyta. Znajduje się w niej także wiele ciekawych pomysłów na wykorzystanie starych rzeczy, które tylko kurzą się na półce. Na koniec jeden cytat, z którym Was pozostawię:

Pieniądze i książki tylko wtedy pożytek przynoszą, gdy są w obiegu.” Friedrich Ruckert

Ulubiony podcast – Tu Okuniewska

źródło: Patronite

We wrześniu, jedną z bardziej wartościowych, pełnych humoru oraz przemyśleń „przyjemności”, którą odkryłam są podcasty Joanny Okuniewskiej pt. Tu Okuniewska. Muszę Wam przyznać, że nigdy wcześniej nie słuchałam żadnych podcastów. Nie do końca wiem z czego to wynikało, może z mojej niewiedzy o ich istnieniu…
Joanna Okuniewska to dziewczyna niewiele młodsza ode mnie, wychowująca się w podobnych czasach, która rzuciła pracę w korporacji i wyjechała na Islandię. Właśnie tam, w piwniczce w Rejkjawiku nagrywa historie ze swojego życia. Z pozoru zwykłe życiowe sytuacje, potrafi opowiedzieć w taki sposób, że słucha się ich z dużym zainteresowaniem. Czasem, pobudza do przemyśleń, nad rzeczami, nad którymi wcześniej się nie zastanawiałam. Chyba pierwszy raz czułam tak wiele cech wspólnych z osobą, której nawet nie widziałam na oczy. Miałam wrażenie, że odcinek „Moje osobiste piekło” w 95% opowiada o mnie. Niesamowite! Dodatkowym atutem jest głos Asi, który działa na mnie uspokajająco, dzięki temu moje podróże w korkach, stały się czymś przyjemnym. W ogóle podcast, to tak fajna forma, której możemy słuchać wykonując inne czynności jak np. sprzątanie, prowadzenie auta czy bieganie. Jeśli jeszcze nie znacie Joanny Okuniewskiej, polecam Wam ją serdecznie.

Ulubiony serial – Dark (Netflix)

Najważniejsze nie jest kto i gdzie, najważniejsze jest KIEDY. Tak można w jednym zdaniu podsumować serial Dark, którego dwa sezony możecie obejrzeć na Netflix. Historia dzieje się w 2019 roku, w małym mieście Winden w Niemczech. W momencie zaginięcia dwójki dzieci, na jaw zaczynają wychodzić nieporozumienia i zażyłości między czterema rodzinami, które są mieszkańcami Winden. Więcej Wam nie zdradzę, ponieważ nikt nie lubi spojlerów 😉
Podzielę się z Wami tym, co urzekło mnie w tym serialu. Po pierwsze soundtrack. Jeeeeeżuuuu, co to są za dźwięki. Dawno nie spotkałam się z tym, żeby muzyka, nie tylko idealnie wpasowała się w klimat serialu, ale ona stworzyła ten klimat od pierwszego, do ostatniego odcinka. Drugą rzeczą jest zawiłość scenariusza. Mimo tego, że w serialu jest tylko kilku bohaterów, to momentami ciężko połapać się kto jest kim. Polecam robić notatki oglądając 😉 Podsumowując, nigdy nie spotkałam się z tak dobrym serialem. Uwielbiam go, mimo tego, że jest po niemiecku, a ja niemieckiego nie lubię! (oglądałam go z lektorem i angielskimi napisami). Jak dla mnie 10/10! Z niecierpliwością czekam na trzeci sezon!

Ciekawy artykuł – Jak zostać eco? Vogue.pl

Świadomość ludzi, odnośnie zanieczyszczenia klimatu wzrasta. Coraz częściej słyszy się, że ludzie rezygnują z plastiku i świetnie sobie bez niego radzą. To mnie bardzo cieszy. Ale co z jednym z największych trucicieli, czyli z branżą fashion?! Czy ciągle wchodzące do sklepów nowe kolekcje ubrań, produkowanych masowo, to coś co naszej planecie jest niezbędne? Oczywiście, że nie. W artykule „Jak zostać eco?” na stronie vogue.pl mamy kilka ciekawych porad odnośnie tego, jak kupować odpowiedzialnie i jak spojrzeć na swoją szafę, pod kątem liczby rzeczy, które się w niej znajdują. Zachęcam do przeczytania wszystkie zakupoholiczki i zakupoholików. Paradoksalnie im więcej ubrań, tym bardziej „nie mamy się w co ubrać”.

Ulubiony kosmetyk naturalny – Pure by Clochee Mgiełka łagodząca do twarzy

12 września miałam okazje być na mini targach kosmetycznych, które rozpoczynały Festiwal kosmetyków naturalnych i wegańskich, w drogeriach Hebe. Na tym wydarzeniu, poznałam wiele nowych marek, którym przyświeca idea ekologicznej produkcji kosmetyków, zarówno tych pielęgnacyjnych, jak i makijażowych. W press packu między innymi super rzeczami, znalazła się właśnie mgiełka do twarzy z Pure by Clochee. Szczerze przyznaję, że nie znałam produktów tej firmy, co teraz uważam za dość poważny błąd 😉 Ale przejdźmy do samej mgiełki. Ja używam jej codziennie rano i wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu mojej twarzy. Dla mnie mgiełka ta przede wszystkim pełni rolę toniku.
W jej składzie jest np. hydrolat z lawendy, ekstrakt z lnu oraz pantenol, czyli składniki, które wpływają na odświeżenie naszej skóry. Właściwości tonizujące pozwalają na uzyskania odpowiedniego pH skóry. Zdecydowanym plusem jest bardzo delikatny, ale pobudzający zapach oraz szybkie wchłanianie. Muszę sprawdzić, czy inne produkty też są tak fajne 😉

Ulubiony kanał na Youtube – Red Lipstick Monster

Źródło: YouTube

Autorka cytatu „człowiek bez brwi, to zło” 😉 czyli Ewa Grzelakowska-Kostoglu, założycielka kanału Red Lipstick Monster, czyli kanału makijażowego, który oglądałam jako jeden z pierwszych. To właśnie od niej uczyłam się podstaw malowania się i to ona zaraziła mnie miłością do makijażu. To jak jej kanał się rozwinął i jak profesjonalne filmy publikuje, wzbudza u mnie zachwyt i podziw. Dodatkowo Ewa bardzo często mówi, żebyśmy żyli tak jak chcemy i akceptowali siebie w każdym wydaniu. Każdy człowiek jest inny i dzięki temu świat nie jest nudny. Tego i wielu innych ciekawych rzeczy możemy dowiedzieć się z jej kanału. Jeśli kochacie makijaż i jakimś cudem jeszcze nie znacie RLM, zachęcam do oglądania 🙂 Ogrom wiedzy i humoru gwarantowane.

To już koniec ulubieńców miesiąca. Przyznam Wam szczerze, że miałam wiele radości tworząc ten wpis i chcę dzielić się z Wami takimi rzeczami regularnie. Jeśli Wy macie swoich ulubieńców miesiąca, podzielcie się ze mną w komentarzach, będzie mi bardzo miło. A jeśli dzięki mnie, poznaliście coś nowego, to niezmiernie się cieszę 🙂

PaniMajo

Powiązane