TOP 3 – tusze do rzęs

Cześć!

Skoro był już wpis o moich ulubionych podkładach, przyszedł czas na tusze do rzęs, czyli kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie mojego codziennego makijażu. Tuszowanie rzęs, to dla mnie czyta przyjemność i zawsze tej czynności poświęcam najwięcej czasu. Nie jestem zwolenniczką używania sztucznych rzęs na co dzień, dlatego wybór odpowiedniego tuszu był dla mnie bardzo ważny. Poniżej przedstawiam Wam moje

TOP 3 TUSZE DO RZĘS:

1. ORIFLAME The One Wonder Lash 5 in1

źródło: https://pl.oriflame.com/

Największą zaletą tego tuszu, jest jego żelowa szczoteczka 3D, która pozwala osiągnąć efekt nie tylko doskonale rozdzielonych, ale także wydłużonych i pogrubionych rzęs. Ma ona w sobie wszystko co najlepsze. Dodatkowym atutem jest to, że sam tusz w składzie zawiera składniki odżywiające nasze rzęsy – czyli przyjemne z pożytecznym! 🙂 Maskara ma kremową konsystencję, dzięki czemu perfekcyjnie rozprowadza się na rzęsach, dokładnie malując każdą z nich, nie tworząc grudek. Ten produkt jest ze mną od wielu lat i zdecydowanie jest moim numerem 1. Gdyby nie to, że uwielbiam testować nowe rzeczy, pewnie nigdy bym się z nim nie rozstała. Jego cena jest bardzo przystępna, ponieważ bez żadnej zniżki kosztuję ok. 40 zł, aczkolwiek Oriflame dość często ma na niego promocję i wtedy, możemy kupić go za ok. 20 zł (zawsze wtedy kupuję przynajmniej 2 ;). Dziewczyny, jeśli jeszcze nie znalazłyście swojego ulubionego tuszu, to z czystym sercem Wam go polecam – zakochacie się od pierwszego użycia!

2. Maskara Voluminate, efekt maksymalnej objętości rzęs, Mystik Warsaw – KONTIGO

źródło: https://kontigo.com.pl/

Jakiś czas temu, ten tusz znalazł się w paczce, która przyszła do mnie z Kontigo, wraz z tuszem przyszła także szczoteczka. Przyznam, że pierwszy raz spotkałam się z tym, że nie jest to jednością 😉 Jako miłośniczka makijażu rzęs, bardzo ucieszyłam się, że mogę przetestować coś nowego. Sam tusz ma formułę pogrubiającą, zwiększającą objętość. Użycie do tego silikonowej szczoteczki wydłużającej, było strzałem w 10! Dzięki temu zestawowi, poranny makijaż oczu to czysta przyjemność 🙂 Produkt wydaje się być wydajny, dlatego myślę, że to nie będzie moje ostatnie opakowanie. Zdecydowanym plusem jest cena, ponieważ tusz ze szczoteczką, kosztuje ok. 24 zł. Efekt jaki otrzymujemy, przy takiej cenie jest bardzo zadowalający! 🙂 Jakiś czas temu pożyczyła go ode mnie moja siostra i kilka godzin później musiałam wysyłać jej informację co to był za produkt, bo była zachwycona efektem jaki uzyskała, dlatego myślę, że jeśli jeszcze go nie wypróbowałyście, to zdecydowanie WARTO! 🙂

3. Miss Sporty, Studio Lash 3D Volumythic, tusz do rzęs, czarny

źródło: https://www.rossmann.pl/

Ten tusz poznałam zupełnie przypadkowo. Byłam w drogerii i poczułam, że nadszedł czas wypróbować nowy produkt do rzęs. Postanowiłam postawić na ekonomię i zakupiłam tusz w cenie ok. 14 zł nie spodziewając się po nim zbyt wiele. Muszę Wam przyznać, że przeżyłam nie lada zdziwienie! Po pierwsze silikonowa szczoteczka, to dla mnie zdecydowany plus. Mam wrażenie, że tylko taką da się precyzyjnie umalować rzęsy, unikając nieestetycznych grudek. Po drugie efekt wydłużenia rzęs był na prawdę super, oko od razu zdaję się być „bardziej otwarte”. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to słaby efekt pogrubienia, ale to jestem w stanie zaakceptować, z racji tego, że cena tego produktu jest bardzo atrakcyjna! Jeśli jest koniec miesiąca, Wam skończył się tusz do rzęs, a do wypłaty jeszcze dużo czasu, zdecydowanie polecam ten produkt, myślę, że będziecie zadowolone! 🙂

Powyżej przedstawiłam Wam moje trzy perełki do rzęs. Mam nadzieję, że wpis Wam się spodobał, jeśli tak dajcie mi koniecznie znać. Oczywiście jeśli macie do polecenia swoich ulubieńców, napiszcie mi o tym, ponieważ chętnie wypróbuje jakieś nowości!

Buziaki,

PaniMajo

Powiązane