Styczniowe pudełko beGlossy – Begin With Skin

Cześć!

Dziś przychodzę do Was z opisem kosmetyków, które przyszły do mnie w styczniowym pudełku od beGlossy. Zapraszam!

1. NIVEA – URBAN SKIN DETOKS Maska 1-minutowa

W styczniowej edycji pudełka, pojawiła się maska NIVEA z białą glinką i ekstraktem z magnolii. Muszę przyznać, że ucieszył mnie ten produkt, ponieważ uwielbiam testować wszelkiego rodzaju oczyszczające maseczki. Dodatkowym plusem jest to, że nakładamy ją na co najmniej minutę, dzięki czemu możemy zaoszczędzić trochę czasu 🙂 Pierwsze testy już w tym tygodniu, więc niedługo pojawi się moja opinia. Przekonamy się, czy uzyskamy głębokie oczyszczenie – tak jak obiecuje producent.

2. Holika Holika – Pig-nose Clear Black Head 3step Kit

Ten „świński nosek” ucieszył mnie najbardziej 🙂 Jestem niesamowicie ciekawa efektu, jaki da mi ten produkt. Niestety borykam się z rozszerzonymi porami na nosie i próbowałam już wielu produktów, które miały pomóc mi je zwalczyć. Producent zapewnia nas, że te 3 plastry głęboko oczyszczą nasze pory, usuną zaskórniki i spowodują ściągnięcie skóry na nosie. Jeśli to wszystko się sprawdzi, będę prze-szczęśliwa! Oczywiście podzielę się z Wami opinią 🙂

3. Biolaven – Żel myjący do twarzy

Bardzo często jest tak, że otrzymując pudełko beGlossy znajduję w nim produkt, który aktualnie mi się kończy. Tym razem też tak było 🙂 Mój żel do mycia twarzy z Neutrogeny, jest już na wykończeniu, a tu pojawił się ten z Biolaven. Cieszy mnie to, że jest to marka naturalna i większość produktów doskonale się u mnie sprawdza. Zobaczmy co nam mówi producent:
Żel jest nawilżająco-odświeżający, ma działanie oczyszczające (także z resztek makijażu). Dzięki zawartym łagodnym detergentom pozwala skórze zachować barierę lipidową, a dzięki olejkowi z pestek winogron chroni przed wysuszeniem. Dodatkowo olejek z lawendy, ma zapewnić odświeżenie naszej skóry. Nic tylko stosować! Mam nadzieję, że mnie nie zawiedzie 😉

4. Essence – Podkład w musie Soft Touch

Podkład w musie, to coś, czego nie stosowałam nigdy wcześniej. Niestety zastanawiam się, czy kolor, który otrzymałam nie jest dla mnie za ciemny, ponieważ ja mam bardzo bladą cerę. Z tego co zauważyłam, przy rozsmarowaniu go na wierzchu dłoni, to to, że jest bardzo delikatny, dlatego myślę, że nie zapewnia on dobrego krycia. Jego formuła ma powodować, to że, skóra może oddychać. Przekonam się o tym wkrótce 🙂

5. Equilibra – Arganowy szampon ochronny

Marka Equilibra, jest dla mnie totalną nowością, nigdy wcześniej nie stosowałam żadnego ich produktu. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to bardzo fajny skład:

  • Olejek arganowy
  • 98% składników pochodzenia roślinnego
  • Ekstrakt z liści czarnej herbaty
  • Proteiny pszeniczne
  • Surfaktanty pochodzenia roślinnego
  • Ekstrakt z siemienia lnianego
  • Gliceryna roślinna

Nie zawiera on tych wszystkich szkodliwych substancji typu SLS, SLES, PEG, silikony, parabeny itp. Dzięki tak bogatemu, a zarazem naturalnemu składowi, mamy uzyskać pięknie lśniące, odżywione i wzmocnione włosy. Jestem bardzo ciekawa efektu na moich włosach. Jeśli to wszystko co obiecuje producent się sprawdzi, czuję, że ten szampon zostanie ze mną na dłużej 🙂

6. EFEKTIMA – Peeling kokosowy Efekt Pojędrnienia

Zauważyłam, że jeśli chodzi o peelingi do ciała, to ja przestałam być ich zwolenniczką, odkąd nie posiadam w domu wanny 😉 Niestety pod prysznicem stosowanie peelingów, nie jest taką prostą sprawą, dlatego troszkę sobie odpuściłam. Aczkolwiek to nie powstrzyma mnie, przed użyciem tego, który znalazł się w moim pudełku. W szczególności, że ma on wpłynąć na poprawę kondycji mojej skóry, poprzez jej wygładzenie oraz usunięcie martwego naskórka. Obietnica ujędrnienia też mnie przekonuje 😉

Tak prezentuje się moje styczniowe pudełko od beGlossy – Begin with skin. Jestem bardzo zadowolona z produktów w nim zawartych i już nie mogę doczekać się testowania. A Wy, znacie któryś z tych produktów? 🙂

PaniMajo

Powiązane