Rossmanowy szał – warto, czy nie warto?

Cześć,

pewnie nikomu z Was nie umknęła informacja o promocji w drogerii Rossmann. W internecie mnożą się opinie o kosmetykach, o tym co warto kupić i w jakich ilościach 🙂 Ja postanowiłam podejść do tematu trochę inaczej i sprawdzić, jak mają się promocyjne ceny Rossmanna, do cen w drogeriach internetowych. Porównałam ze sobą kosmetyki, których używam i te które są często polecane.

Podzieliłam je na:

  • podkłady,
  • korektory,
  • pudry,
  • rozświetlacze,
  • bronzery,
  • róże,
  • palety do konturowania,
  • cienie do powiek,
  • eyelinery,
  • produkty do brwi,
  • tusze do rzęs.

W poniższej tabeli zawarłam ceny standardowe w drogeriach takich jak: Cocolita, ezebra, KosmetykizAmeryki oraz Rossman – ceny przed i po promocji. Na zielono zaznaczone są najtańsze produkty.

Po całym porównaniu, nasunęły mi się następujące wnioski:

  1. Większość produktów w promocji Rossmann, ma najniższą cenę.

Tutaj należy zauważyć, że porównuję ceny promocyjne, z cenami standardowymi. Trzeba pamiętać, że bardzo często w drogeriach internetowych także występują okazyjne ceny, które potrafią być o 5, 10, a czasem i 15 zł mniejsze, od wyjściowych. To powoduje, że za te same kosmetyki zapłacimy jeszcze mniej, niż przy -49% w Rossmanie.

Przykład: Podkład Color Stay Revlon

Cena wyjściowa Rossmann: 69,99 zł
Cena wyjściowa KosmetykizAmeryki: 29,99 zł
Tutaj widzimy ok. 57% zniżkę, a gdy spojrzymy na ceny promocyjne:

Promocja Rossmann: 35,69 zł
Promocja KosmetykizAmeryki: 21,99 zł
Zniżka wynosi ok. 39%.

Porównując wyjściową cenę Rossmanna, z promocyjną na KosmetykizAmeryki dostajemy produkt tańszy o aż ok. 69%.

Dodatkowym plusem jest to, że zakupy robimy przez internet, więc nie musimy wychodzić z domu i przeciskać się przez tłumy ludzi. Z drugiej strony, w ten sposób najczęściej możemy zakupić kosmetyki nam znane i lubiane, ponieważ nie możemy ich wcześniej przetestować. Jasne, Rossmann też daje możliwość zakupu przez internet. Niestety podczas tej sensacyjnej promocji spotkałam się z opinią, że kosmetyki dotarły pootwierane i w złym stanie. Oczywiście mogły być to pojedyncze przypadki, ale jednak budzi to niepokój 😉

2. Nie wszystkie produkty do makijażu są dostępne przez internet.

Dokładnie tak. Kiedy tworzyłam to porównanie, bardzo dokładnie sprawdzałam obecność produktów, w każdym ze sklepów. Spotykałam się z tym, że niektórych, z losowo wybranych przeze mnie kosmetyków, nie było w żadnej z internetowych drogerii. To jest duży plus dla Rossmanna, ponieważ nie można zarzucić mu małego asortymentu. Dodatkowa zaletą są testery, dzięki którym możemy dobrać dla siebie idealne odcienie i rodzaje produktów.

3. Z promocji warto skorzystać przy zakupie swoich ulubionych kosmetyków, lub takich, które chcemy przetestować.

Do takiego wniosku doszłam pod sam koniec robienia zestawienia. Jest on dla mnie logiczny, ponieważ kiedy chcemy sprawdzić, czy dany produkt sprawdza się u nas, przy dłuższym stosowaniu, to taka promocja, pozwala nam trochę mniej żałować wydanych pieniędzy, na tak zwane „buble” (w końcu płacimy o połowę mniej 😉 ) Przy naszych ulubionych produktach, po postu nic nie cieszy tak jak ukochany puder/tusz/eyeliner za pół ceny. Przecież tak czy siak byśmy go kupiły, to czemu nie skorzystać?! Dodatkowym atutem jest to, że kupując produkt, od razu mamy go u siebie, nie musząc czekać na jego wysyłkę 🙂 A jeśli o wysyłce mowa, to trzeba pamiętać, że jest to kolejny koszt. Ja, internetowe zamówienia, często robiłam razem z moimi koleżankami, co powodowało, że wysyłka była darmowa.

Podsumowując, promocja w Rossmannie pozwoliła nam kupić swoje ulubione kosmetyki, w bardzo atrakcyjnych cenach. Jednak nie dajmy się zwariować! Nie walczmy o produkty na śmierć i życie. Jeśli chcemy skorzystać z akcji, warto zrobić sobie listę rzeczy, które mamy zamiar kupić. Z tego co zauważyłam produkty są uzupełniane, tak więc nie trzeba lecieć na złamanie karku, pierwszego dnia o 6 rano, aby dorwać swoje „must have”. A jeśli czegoś nie uda nam się zakupić – z pomocą przyjdą drogerie internetowe! 🙂

Kończąc te moje wypociny…ja także skorzystałam z promocji, a dzięki zainstalowanej aplikacji zamiast 49% miałam 55% 🙂 Zobaczcie co kupiłam…

A czy Was dopadł Rossmannowy szał zakupowy? 🙂 Jeśli tak, pochwalcie się swoimi łupami 😉

PaniMajo

 

Powiązane