Podkłady – moi ulubieńcy na różne okazje

Cześć!

Dziś przychodzę do Was z postem kosmetycznym.

Doskonale wiem po sobie, jak wiele czasu zajęło mi odnalezienie podkładu, który idealnie będzie pasował do mojej cery (mieszana, z tendencją do przetłuszczeń w strefie T), dlatego postanowiłam przybliżyć Wam kilka podkładów, które są ze mną od dłuższego czasu. Kiedyś używałam tylko jednego fluidu, na każdą okazję, nie zważając na to czy jest to makijaż dzienny, czy wieczorowy. Na szczęście dojrzałam do świadomego makijażu i mogę napisać dla Was ten post 🙂 Zaczynajmy:

1. Revlon, ColorStay, podkład do cery mieszanej i tłustej (180 Sand Beige‎)

Tak jak wspomniałam, moja cera jest mieszana, z tendencją do przetłuszczania się, dlatego podkład marki Revlon wybieram właśnie w tej wersji. Jest dostępna także wersja do cery suchej i normalnej. Tego podkładu zużyłam już ok. 4 buteleczek i wiem, że nie jest to fluid do stosowania na co dzień, ponieważ jest mocno kryjący i „dość” ciężki. Idealnie nadaje się on na większe wyjścia, kiedy potrzebujemy, aby nasz makijaż utrzymywał się na naszej skórze długi czas. Bardzo chwalę sobie jego konsystencję, ponieważ nie jest zbyt lejąca, ale też nie zbyt „żelowa”. Odcień 180 idealnie komponuje się z moją skórą, dzięki czemu nigdzie mi się nie odcina. Ważne jest także to, że podkład jest wydajny – nie trzeba go dużo aby uzyskać zadowalające krycie. Ceny wahają się od 22 do 70 zł. Po dopasowaniu odcienia do naszej skóry, polecam zakup fluidu w drogerii internetowej, co pozwala zaoszczędzić sporą sumkę 😉 (polecam zajrzeć do mojego posta, gdzie porównuję ceny podkładów w różnych drogeriach -> tu)

2. L’Oréal Paris, Infallible 24H (nr 125 Natural Rose)

Zdecydowaną zaletą tego produktu, jest matowienie skóry. Nakładając go na twarz, od razu uzyskuję efekt, jakbym użyła także pudru, a dodatkowe, delikatne przypudrowanie skóry pozwala mi osiągnąć idealne wykończenie. Konsystencja tego fluidu jest w miarę wypośrodkowana – niezbyt gęsta, bardziej „lejąca”. W przypadku krycia, nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń, ponieważ nawet niewielka ilość, bardzo dobrze pokrywa twarz, nie tworząc wrażenia maski. Odcień, którego używam wpada bardziej w żółte tony, co jest dobre dla mnie, ponieważ mam tendencję do zaczerwienień. Tego podkładu używam na co dzień, ponieważ ma lekką formułę i przez ok. 8 godzin pozostawia moją twarz matową. Cena to 25 – 60 zł. Tutaj także polecam zaopatrywanie się w drogeriach internetowych, gdzie czasem możemy kupić dwa opakowania i zapłacić tyle co za jedno, w znanych drogeriach stacjonarnych.

3. Bourjois, Healthy Mix (nr 52 Vanilla)

Podkład, którego używam od niedawna, a na który zdecydowałam się po używaniu korektora pod oczy z serii Healthy Mix. Pierwsze na co zwróciłam uwagę to to, że ma on bardzo „lejącą” konsystencję. Ja, aplikując fluid, najpierw nakładam go na palec, następnie „stempluje” na twarzy i wklepuję gąbeczką. Tutaj zauważyłam, że muszę nakładać go mało, ponieważ ścieka mi z palca. Nie koniecznie musi być to minus, ponieważ dzięki takiej konsystencji, jest on bardzo lekki. W przypadku krycia, taka konsystencja powoduje to, że trzeba je budować. Jest to wygodne w użytkowaniu codziennym, ponieważ nie zawsze chcemy uzyskać „taflę” na naszej twarzy. Kolor, który wybrałam idealnie pasuje do bladości mojej skóry i nie ciemnieje. Cenowo wygląda podobnie do poprzedników: 30 – 65 zł Myślę, że jest to podkład warty uwagi i że sprawdzi się u większości z Was jako podkład na co dzień.

4. Christian Dior, Diorskin Star 010

Podkład, o którym pisałam Wam w jednym z pierwszych postów na blogu (tu). Niesamowicie lekki, niesamowicie wydajny i fajnie budujący krycie. Ja zazwyczaj używam go dodając, do podkładu Revlon, opisanego wyżej, dzięki czemu uzyskuję lżejszą konsystencję i bardzo dobrą trwałość. Odcień idealnie pasuje do mojej cery, doskonale się w nią wkomponowując. Mimo jego lekkości jest bardzo trwały i naturalny. Cena jest trochę powalająca, ponieważ waha się od 170, do nawet 250 zł, ale patrząc na nią pod kątem wydajności, myślę że warto.

Napiszcie mi proszę jakie podkłady u Was sprawdzają się najlepiej, może któryś z nich przetestuję na sobie 🙂 Dajcie też koniecznie znać, czy posty, w których opisuję jeden rodzaj kosmetyku bardziej Wam się podobają!

Buziaki,

PaniMajo

Powiązane