O mnie

Pracowita, zaradna, odpowiedzialna, wrażliwa, inteligentna, rodzinna, opiekuńcza, ciepła, dobra dusza, miła, pomocna, kochana, zabawna, wredna, ogarnięta, sumienna, zdyscyplinowana, obowiązkowa, „do tańca i do różańca”. Tymi określeniami opisali mnie znajomi oraz rodzina, kiedy na szybko, zapytałam ich, jaka jestem.

Według samej siebie jestem wiecznie niewyspana, czasem marudna, niepoprawnie punktualna, szczęśliwie zakochana i pełna chęci do zmiany swojego życia 🙂

Witam wszystkich serdecznie na moim blogu! Ale od początku, skąd nazwa…

PaniMajo, czyli nazwa bloga, nie wzięła się znikąd. Pracując w swojej poprzedniej firmie, wielu klientów właśnie tak zwracało się do mnie w swoich mailach. Nie ukrywam, że bardzo bawiło to mnie oraz współpracowników. Zdziwienie nadeszło wtedy, kiedy odkryłam, że jest to poprawna forma odmiany. Gratuluję samej sobie, że po prawie 25 latach życia z tym imieniem, dopiero teraz odkryłam tą niesamowitą tajemnicę 😉 Po jakimś czasie, w mojej głowie zawitała myśl, że może warto to śmieszne brzmienie wykorzystać…Ta daam!

Dlaczego właściwie postanowiłam założyć bloga?

W pewnym momencie, doszłam do wniosku, że w moim życiu nie ma nic takiego, co rozbudza moją kreatywność i mobilizuje mnie do działania. Każdy dzień wyglądał podobnie. W tygodniu praca, w weekendy nudy. Zdałam sobie sprawę, że mam prawie 25 lat, niestety nie młodnieje i nie chciałabym za 40 lat obudzić się z poczuciem, że w swoim życiu nie robiłam nic dla siebie. Ten blog ma być dla mnie czymś w rodzaju inspiracji oraz motywacji do działania. Ma to być pewien rodzaj samorealizacji. Chcę robić to co będzie mi sprawiać przyjemność!

Pomysł założenia bloga, budził we mnie skrajne emocje, przyznam że początkowo te nie najlepsze 🙂 Standardowe myślenie: co pomyśli rodzina, co pomyślą znajomi, jak zareagują, czy będą ze mnie szydzić? Milion głupich myśli. Decyzję odkładałam w czasie, aż w końcu po konsultacjach z moim bratem kupiłam własną domenę. Oczywiście od kupna domeny do dziś minęło trochę czasu, wisiało gdzieś to nade mną, biłam się z myślami i przeganiałam wątpliwości. W końcu zadecydowałam! Albo teraz, albo nigdy! Nowy Rok to idealny czas na rozpoczęcie tej przygody. Należę do tego typu ludzi, którzy musza rozpocząć zmiany od „specjalnej” daty, nawet jeśli ma być to tak błahe jak „Nowy rok, nowa ja” 🙂 Klamka zapadła, ruszamy!

PaniMajo

PS. Nie mogę nie wspomnieć, że blog powstał dzięki nieocenionej technicznej pomocy mojego brata, któremu bardzo dziękuję za pomoc, zaangażowanie i cierpliwość. Bracie @AdamDziewirz, jesteś wielki – wielkie dzięki! 🙂

Snapchat: maniaaa2014 🙂