Mój pierwszy raz na SeeBloggers

Dzień dobry dzieciaki!

W dzisiejszym wpisie chciałabym opowiedzieć Wam wszystkie moje spostrzeżenia z konferencji SeeBloggers. Jak się na nią zgłosiłam, jak się do niej przygotowałam, czego się nauczyłam, co wyniosłam i jakie są moje wnioski. Jeśli jesteście ciekawi – zapraszam do czytania dalej.

Na początku było…zgłoszenie 😉

Na SeeBloggers wysłałam zgłoszenie już w zeszłym roku, ale niestety wtedy nie udało mi się dostać. Od tamtego czasu miałam zaobserwowany ich profil na Facebook. W momencie, w którym w tym roku pojawiła się informacja, że ruszają zapisy, pomyślałam, że kto nie gra, ten nie wygrywa – wysłałam swoje zgłoszenie. W formularzu musiałam podać adres swojego bloga oraz pozostałych SocialMedia oraz uzasadnić, dlaczego to właśnie ja powinnam pojechać na tę konferencję. Tak też uczyniłam!
Muszę Wam szczerze przyznać, że za Chiny nie pamiętam, co ja tam naskrobałam 😉
Pamiętam, jak 18 kwietnia wieczorem, sprawdziłam skrzynkę i zobaczyłam tytuł maila „Szykuj się, jedziesz w czerwcu na See Bloggers Łódź!” Szczerze?! Nie mogłam w to uwierzyć, pomyślałam, że to pewnie jakaś pomyłka 🙂 Treść maila czytałam chyba z 5 razy i z każdym kolejnym, czułam się mega szczęśliwa. Moja radość rosła z każdą kolejną informacją odnośnie prelegentów…Joanna Banaszewska, Maffashion, RedLipsticMonster, Anna Lewandowska, siostry Bohosiewicz, Natalia Kukulska, Filip Chajzer, i tak dalej i dalej 🙂

Czas się przygotować!

Postanowiłam, że dobrze przygotuję się do tego wydarzenia. Kiedy tylko pojawiła się agenda, przeglądałam ją kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt razy! Zastanawiałam się jaki klucz przyjąć, na co się zapisać, co mnie najbardziej interesuje. Bardzo chciałam wykorzystać ten czas w 100% dlatego przygotowałam sobie notes, w którym zaznaczyłam na które prelekcje/warsztaty chcę iść. Rozpisałam sobie nawet tabelkę w excelu 😀
Nawet sobie nie wyobrażacie, jak byłam zawiedziona, kiedy po starcie rejestracji, przez ogromne zainteresowanie i powolność działania systemu, nie udało mi się zapisać na te warsztaty na które chciałam iść… 🙁
Niesamowite było to, że kiedy pisaliśmy w grupie na FB, komu na co udało się zapisać, dostałam kilka wiadomości, żebym się nie martwiła, bo czasem udaje się wejść z list rezerwowych. To zdecydowanie polepszyło mi humor 😉 (Zdradzę Wam sekret, że w taki sposób udało mi się zaliczyć kilka fajnych szkoleń podczas wydarzenia ;))
Dzień przed wyjazdem w notesie zapisałam listę rzeczy, które muszę ze sobą zabrać, sprawdziłam pogodę oraz przygotowałam stylizacje, które chcę założyć na te dwa dni oraz sobotnią wieczorną imprezę. Całe szczęście, że zapowiadali pełne lato, więc moja walizka nie była wypchana swetrami i kurtkami 🙂 Obowiązkową rzeczą na mojej liście (oprócz szczoteczki do zębów 😉 ) był powerbank, ładowarka oraz notes! Bez tego bym się nie ruszyła!

7 czerwca – jadę do Łodzi!

Z racji tego, że nie udało mi się zapisać na piątkowe aktywności, w podróż ruszyłam w piątek wieczorem. Po pracy wróciłam jeszcze do domu, dopakowałam ostatnie rzeczy i pojechałam!
Na szczęście nie musiałam martwić się noclegiem, ponieważ mam w Łodzi rodzinę i mogłam przenocować u niej, to było zdecydowane ułatwienie 🙂

8 czerwca – pierwszy dzień konferencji

Z nerwów i podekscytowania nie za bardzo mogłam spać, ciągle się budziłam i sprawdzałam godzinę, żeby czasem nie zaspać 😉 Wstałam praktycznie półtorej godziny przed wyjściem, ogarnęłam się cała, 3 razy sprawdziłam czy mam wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy i wsiadłam w taksę w drogę do przepięknego obiektu EC1 – Miasto Łódź!

Na miejscu byłam chwilę po godzinie 8:00 dzięki czemu nie stałam w kolejce. Zarejestrowałam się – odebrałam giftpack oraz opaskę i mogłam w spokoju zwiedzać obiekt.
Na strefie wystawienniczej, gdzie znajdowali się partnerzy wydarzenia, nie mogłam wyjść z podziwu jak piękne i kreatywne stoiska przygotowali 🙂 Praktycznie wszystko wyglądało „instagramowo” 🙂

Stoisko firmy Nikon podczas SeeBloggers

O godzinie 10:00 na scenie głównej rozpoczęły się panele dyskusyjne. Wszystko miałam rozpisane, ale mega pomocna okazała się aplikacja SeeBloggers, w której mogłam zaznaczyć sobie warsztaty na które się zapisałam i widzieć na bieżąco, co gdzie jest 🙂
Poniżej przedstawiam Wam listę paneli oraz szkoleń, w których wzięłam udział (muszę przyznać, że czasem żałowałam, że nie umiem się rozdwoić ;))

1. Młode Pokolenie w internecie – JDabrowsky, Littlemooonster96, Magda Bereda, Olivia Bosowska, Roksana Węgiel (rozmowę prowadził Dominik Borkowicz z Qlture Events)
2. Przepis na zdrową motywację – wywiad z Anną Lewandowską – rozmowę prowadziła Anna Zając (Fashionable.com.pl)
3. Be shameless, misbhv. Gdzie szukać odwagi do bycia Sobą – Maffashion, Małgorzata Ohme, Natalia Maczek (MISBHV), Qczaj – rozmowę prowadziła Renata Kaczoruk
4. Nieoczywiste kadry i wykorzystywanie szans do tworzenia ciekawego contentu – Paulina Suszek (Instacademy)
5. Pisarski niezbędnik blogera, czyli porady, dzięki którym Twoje teksty nabiorą rumieńców – Michał Brzeziński (Instacademy)
6. Audyt Twojego profilu na Instagramie – Team Instacademy
7. Jak porywać tłumy? Wywiad z Filipem Chajzerem – rozmowę prowadziła Justyna Kozłowska (10 minut spokoju)

W sobotę wieczorem odbywała się Gala #Hashtagi Roku oraz koncert Natalii Kukulskiej, na którym byłam i uważam, że był PRZECUDOWNY!

Gościnny występ Nicka Sincklera podczas wieczornego koncertu Natalii Kukulskiej na SeeBloggers

9 czerwca – drugi dzień konferencji

Spałam już spokojnie, wstałam wyluzowana, lekko zmęczona, ale mega pozytywnie nastawiona. O 9 byłam już na miejscu, zjadłam pyszne i zdrowe śniadanko, wypiłam kawkę i wybrałam się na scenę główną.
Niżej macie listę paneli oraz wykładów, w których brałam udział:
1. Kolega z sąsiedztwa czy internetowy celebryta – budowanie autentyczności na YouTubie – JelenieJaja, Red Lipstick Monster, Stuu – rozmowę prowadziła Magdalena Kanoniak (Radzka)
2. Autentycznie, bez ściemy i po ludzku. Budowanie własnej marki od podstaw – Pani Swojego Czasu
3. Stacja Hejt – Hanna Lis, Marcin Cejrowski, Omenaa Mensah, Podziarany Tata, Radek Pestka – rozmowę prowadziła Agnieszka Hyży
4. Siła Kobiet na Instagramie – autentyczność, pasja, praca marzeń? – Barbara Pasek, Paulina SykutJeżyna, Pati Sołtysik, Sabina Jeszka, What Anna Wears – rozmowę prowadziła Joanna Banaszewska (Instacademy)
5. Social media męskim okiem – Damian Kordas, Matteo Brunetti, Michał Koterski, Tomasz Rożek, Wujaszek Liestyle – rozmowę prowadził Victor Borsuk
6. Czy na autentyczności można zbudować dużą społeczność? – Lara Gessler, Maja Bohosiewicz, Sonia Bohosiewicz – rozmowę prowadziła Katarzyna Będzińska (Minimaliving)

Stacja Hejt – scena główna SeeBloggers

Niedziele głównie spędziłam na scenie głównej, ponieważ panele tematyczne były dla mnie interesujące i chciałam posłuchać, co ludzie mają do powiedzenia. Totalnie nie żałuje, bo w niektórych momentach czułam w sobie skrajne emocje. Chyba najwięcej wzbudził ich we mnie panel „Stacja Hejt”, w którym prelegenci opowiadali o ich spotkaniach z mową nienawiści i o tym jak sobie z tym radzili. Momentami było to dla mnie przerażające, z jaką ilością nienawiści musieli się zmierzyć i jak silni z tego wyszli.

Czy było warto? – czas na podsumowanie…

W momencie, w którym wsiadłam do auta i ruszyłam w drogę powrotną do domu, pierwszą moją myślą było to, że bardzo się cieszę, że wszystko to przeżyłam. Byłam naładowana mega pozytywną energią i czułam się zainspirowana do dalszego działania. Ta konferencja pozwoliła mi poznać i posłuchać bardzo ciekawych osób i ich historii, a do tego mogłam spojrzeć na wiele tematów z innej strony.
Podczas warsztatów Instacademy i ich autytów profili na instagramie, zrozumiałam, że specyfika każdego profilu jest inna, że nie zawsze wystarczą tylko ładne, „pinterestowe” zdjęcia aby budować społeczność i zaangażowanie. Czasem dużo ważniejsza jest treść jaką chcemy przekazać. Dodatkowo ich strefa była przepiękna!

Pani Swojego Czasu pokazała mi jak zbudowała swój biznes z sukcesem i nie bała się mówić o tym, że zarabia na tym duże pieniądze. Co najważniejsze, zawsze szła za tym ciężka praca i przemyślana strategia.
Anna Lewandowska w rozmowie z Anią Zająć (Fashionable.com.pl) zdecydowanie zaraziła mnie uśmiechem i pozytywną energią, ale pokazała też, że ciężką pracą i miłością do tego co się robi, można góry przenosić. Przecież mogłaby już tylko przysłowiowo „leżeć i pachnieć” ale nie robi tego, ponieważ nie dałoby jej to takiej satysfakcji z życia, jaką ma teraz.

Rozmowa Anny Zając z Anną Lewandowską podczas SeeBloggers

Motywem przewodnim całego SeeBloggers była AUTENTYCZNOŚĆ – nie tylko w Social Mediach, ale także w życiu. Praktycznie każda osoba, mówiła o tym, że na dłuższą metę nie da się udawać kogoś kim się nie jest, bo w końcu odbiorcy to zauważą i poczują się oszukani. Istotne jest też to, że autentyczność to nie jest pokazywanie się bez makijażu, w brudnym dresie, siedząc w domu. Przecież w pięknym ubraniu i pełnym makijażu też jesteśmy sobą! A autentyczność to po prostu bycie sobą! Niby proste prawda?! Ale ile razy zdarzyło się nam zachowywać niezgodnie z samym sobą, po to aby coś osiągnąć, aby się komuś przypodobać lub zdobyć czyjąś sympatię? Czasem robimy to po prostu nieświadomie.
To co wyciągnęłam dla siebie, to to, że jeśli kochamy to co robimy i sprawia nam to przyjemność, to za żadne skarby tego świata nie powinniśmy z tego rezygnować! Nawet jeśli spotykamy się z krytyką ludzi, którzy nas po prostu nie rozumieją. Nawet jeśli nam nie idzie tak jak byśmy chcieli. Nawet kiedy mamy ochotę rzucić to wszystko w cholerę, bo nie osiągamy założonych efektów. Bądźmy wytrwali w działaniu jeśli tylko spełniamy się w tym co robimy! Bądźmy także wdzięczni za wsparcie innych osób i dziękujmy, że z nami są! Z tym Was zostawiam! <3

Jeśli dotrwaliście do końca, to jest mi bardzo miło! Potrzebowałam podzielić się z Wami tym co przeżyłam! 🙂 Dzielenie się dobrymi rzeczami jest ważne! 🙂 Starałam się przekazać Wam swoje emocje i radość 🙂 Mam nadzieję, że w przyszłym roku także uda mi się dostać na See Bloggers i przeżyć tę super przygodę ponownie!

Buziaki!
PaniMajo

Powiązane