Luty – BeGlossy – Sweet Love

Cześć,

czas tak szybko mi ostatnio leci, że nim się obejrzę, po styczniowym pudełku, już wylądowało u mnie to z lutego! Niesamowite 😉 Przyznam, że zimą zawsze cieszę się, że szybko mijają dni, ponieważ w perspektywie widzę już nadchodzącą wiosnę, a to napawa mnie optymizmem i chęcią do działania! Ale wróćmy do meritum…co znalazło się w moim przepięknym „lutowym” pudełku, zobaczcie sami.

1. Aeternum – Odżywczy balsam do dłoni

Zimą niestety, pewnie jak większość z Was, borykam się mocno przesuszoną skórą dłoni. Stosuję kremy nałogowo, do tego jeszcze wieczorami peeling, a przed snem natłuszczającą maść z witaminą A. Tej marki, ani produktu nie znałam wcześniej. Ma on zapewnić silne nawilżenie i regenerację skóry dłoni. Dodatkowo ma redukować przebarwienia, odżywiać i odmładzać skórę. Jestem niesamowicie ciekawa jak sprawdzi się u mnie. Opinii już po zastosowaniu produktu, spodziewajcie się na moim Instagramie lub Facebook 🙂

2. Luba – Chusteczki do demakijażu

Na co dzień nie jestem zwolenniczką używania chusteczek do demakijażu, dużo lepiej sprawdzają się u mnie płyny micelarne. Natomiast jeśli gdzieś wyjeżdżam, to cenię sobie produkty, które zajmują mało miejsca i są „jednoczęściowe”. Wiadomo, że z płynem potrzebuję zabrać także waciki, niby niewielkie gabaryty, ale po co brać ze sobą dwa produkty, jak można wziąć jeden? 😉 Firmy luba nie znałam wcześniej i jestem bardzo ciekawa skuteczności tych chusteczek. Producent informuje nas o tym, że zawierają one formułę antysmogową – jestem bardzo ciekawa, na czym ona polega. Dodatkowo chusteczki mają być łagodne i skuteczne, a zarazem wzmacniać barierę ochronną skóry twarzy. Wykonane są z naturalnej włókniny pochodzenia roślinnego. Zobaczymy jak sprawdzą się u mnie!

3. AUSSIE – Intensywna odżywka 3 Minute Miracle

Firmę Aussie poznałam właśnie dzięki pudełkom od beGlossy. Niedawno wykończyłam jedną ich odżywkę do włosów, a teraz pojawiła się u mnie następna, nie powiem, że mnie to nie cieszy 😉 Bardzo często nie mam cierpliwości do masek, które trzeba trzymać na włosach ponad 30 minut i cenię sobie szybko działające odżywki – o ile działają 😉 W przypadku tego produktu mamy uzyskać głębokie odżywienie naszych włosów, już w 3 minuty. Po tym czasie nasze włosy mają stać się piękne i lśniące. Jestem mega ciekawa czy sprawdzi się u mnie, oczywiście dam Wam znać 🙂

4. Pierre Rene Proffesional – Brow Liner

Kredka do brwi, czyli to co PaniMajo lubi najbardziej 😉 Produkty do makijażu mają specjalne miejsce w moim sercu, a testowanie nowości, to dla mnie czysta przyjemność. Z jednej strony mamy kredkę, która ma zapewnić podkreślenie kształtu i koloru naszych brwi, z drugiej szczoteczkę, która pomoże w ich stylizacji. Efekty i opinię zamieszczę na Instagramie 🙂

5. MIYO – Lip Me Lipstick (NO. 24 Angelina)

Przede wszystkim kolor! Udało mi się dostać obłędny, trudny do określenia kolor, trochę wpadający w tony nude, ale także brudnego różu, jednym słowem – obłędny! Jak wiadomo produktów do makijażu ust nigdy nie za wiele, dlatego cieszę się bardzo, że ta pomadka znalazła się w moim pudełku. Z tego co wyczytałam to ma ona intensywną pigmentację oraz kremową konsystencję, która ma zapewnić krycie oraz trwałość. W składzie zawarte są witaminy, które mają chronić nasze usta przed utratą wilgoci. Po użyciu pomadki nasze usta mają być miękkie i apetyczne! Zobaczymy! 🙂

Lutowe pudełko jak zawsze jest dla mnie niespodzianką. Znalazły się w nim aż dwa produkty do makijażu, co bardzo mnie cieszy, ale także bardzo przydatna odżywka do włosów, chusteczki do demakijażu oraz luksusowy balsam do rąk. Był także prezent – próbka kremu kojącego Roseliane, firmy URIAGE. Kolejny miesiąc testów przede mną, jestem zachwycona i nie mogę się doczekać! 🙂 A wy? Subskrybujecie pudełka beGlossy? Jeśli nie zachęcam, bo warto! 🙂

PaniMajo

 

Powiązane